Początek drogi

Ehhhh patrząc w tył oraz patrząc w przód, bardziej podoba mi się to co jest przede mną. Być może na milionie się nie skończy a być może do niego nie dojdzie (chyba, że zmienię walutę hehe) Póki co moja przygoda z rynkiem, giełdą itp wygląda prawie jak kasyno. Niby coś tam oglądałem i czytałem ale dalej nic nie wiem a każda otwarta pozycja przypomina jednorękiego bandytę!

Czas to zmienić książki kupione i już same się czytają po przeczytaniu książki czas pomyśleć nad kolejnym depozytem i stopniowo „po pracy” co dodatkowo utrudnia wszystko, zacząć budować swój kapitał.

Komentarze